niedziela, 25 listopada 2012

MIESIĄC DO ŚWIĄT!!!!

Za miesiąc Święta. Moje pierwsze Święta w Polsce od 11 lat. Takie prawdziwe, długo oczekiwane. W ciągu 11 lat na Święta przyleciałam dwa razy. Ale to nie to samo wpaść na chwilę, co być tutaj każdego dnia.
 
Na ulicach  jeszcze cisza i spokój. Nie widać przedświątecznej gorączki. A do tego nie jestem przyzwyczajona. W Barcelonie to szaleństwo zaczynało się już w połowie listopada. Choć tam prezenty przynoszą Trzej Królowie, nie Święty Mikołaj. Dzieci, zamiast 6 grudnia, dostają prezenty 6 stycznia, czyli Hiszpanie mają dodatkowy miesiąc na robienie zakupów. Ale bieg po prezenty jest niewiarygodny i kiedy zaczynają się Święta, to są tak zmęczeni, że nie mają sił na świętowanie.
 
Ja czekam niecierpliwie na świąteczne kiermasze. Wiem, że są w grudniu, na przykład w Gdańsku. Zapach żywej choinki, śnieg, karp w wannie... Ach.....
 
Dowiedziałam się też, że w tym roku Święty Mikołaj  będzie bardzo hojny dla mnie. Chyba jednak byłam baaaardzo grzeczną dziewczynką w tym roku, bo zaszalał, jak nigdy. Wiem,  że ma ukryty dla mnie bilet i to nie byle jaki, bo na inny kontynent.
 
W styczniu i lutym będę pisać na blogu z magicznego miejsca. Z jakiego? Dowiecie się w swoim czasie. Ja nie mogę się już doczekać!
 
 
 

sobota, 10 listopada 2012

ZATOKA PUCKA



W czasie wakacji przejeżdżałam codziennie tą samą trasą.  I właśnie to miejsce zachwyciło mnie najbardziej. Widok na Zatokę Pucką. Zatrzymać się tutaj i podziwiać to morze, niebo, zieleń... to obowiązek każdego turysty. I kiedyś w końcu się zatrzymałam.
 




 
Zatoka Pucka to płytka część Morza Bałtyckiego i stanowi zachodnią część Zatoki Gdańskiej. Jest wyśmienitym miejscem do uprawiania sportów wodnych, najpopularniejszym ośrodkiem do uprawiania kitesurfingu w Polsce. Wzdłuż jej brzegu biegnie droga rowerowa i jest też miejscem specjalnej ochrony ptaków.
 

 
 
 
Puck, Jastarnia, Hel, Władysławowo oraz częściowo Gdynia, to miasta, które leżą nad tą Zatoką.
Podobno, w niektóre zimy, powierzchnia Zatoki Puckiej zamarza.


 




 
 

 


piątek, 2 listopada 2012

SŁOWA...

Są takie słowa i takie napisy gdzieś, tam, znalezione i zauważone, które przyprawiają nas o lekki dreszczyk. A potem na długo pozostają w naszej pamięci. I zawsze będą się nam z tym miejscem kojarzyć.
 
"Życie choć piękne tak kruche jest... zrozumiał ten, kto otarł się o śmierć...."
 
24 listopada 1994 w hali Stoczni Gdańskiej wybuchł pożar. Zginęło 7 osób.  Grał zespół Golden Life, który później, w hołdzie ofiarom, nagrał piosenkę. Zawsze gdy przejeżdżam koło Stoczni zwalniam, żeby ten napis przeczytać jeszcze raz...
 
 
 
 
 
A to Westerplatte. Kiedy będąc tam przeczytamy wszystkie tablice w parku, zobaczymy miejsca, gdzie broniła się garstka żołnierzy prze tyle dni i napotkamy wzrokiem ten napis... Trudno się jest nie wzruszyć. Odczucie podobne jak po wizycie w Oświęcimiu...
 
 
 




 
Te dwa zdjęcia też znalezione w Gdańsku.  W Złotej Bramie, całkiem przypadkiem. I znowu zapadły głęboko w pamięci...

czwartek, 1 listopada 2012

GDAŃSK NOCĄ....

Był Gdańsk w ciągu dnia, a teraz mały spacerek nocą. Myślę, że słowa i opisy są zbyteczne...


 
 













 
 
 



 

DWA STATKI, DWIE HISTORIE

 W porcie w Gdyni są zacumowane dwa statki, Dar Pomorza i Dar Młodzieży. Który jest który? Który był pierwszy? O co w tym wszystkim chodzi?


Nie ulega wątpliwości, że pierwszy był Dar Pomorza. Jego budowę rozpoczęto w marcu w 1909r. Hamburgu, . Od tamtej pory wielorotnie zmieniał swoją nazwę. Na przełomie 1929 i 1930 roku pod nazwą Pomorze i polskim dowództwem został odholowany do stoczni w Danii na remont. I znowu zmienił nazwe na Dar Pomorza dla upamiętnienia znacznego udziału pomorskiego społeczeństwa w składkach.






W czerwcu tego samego rou przybył na redę Gdyni i miesiąc póżniej został ochrzczony. A potem to juz pierwszy rejs, pierwsze przekroczenie równika, pierwsza podróz dookła świata, opłynięcie przylądka Horn.
Całą drugą wojnę światową był internowany przez Szwedów w Sztokholmie.  A po wojnie brał udział w licznych regatach i bardzo często wygrywał.







Ostatni rejs odbył w 1981 r. a w 1982 został formalnie wycofany ze służby, a jego bandere przeniesiono na Dar Młodzieży.






W 1982 r. został przkazany Centralnemu Muzeum Morskiemu i od tamtej pory jest statkiem muzem, który można zwiedzać.




Z ciekawostek moge dodać, że jego załoga to 190 osób w tym 150 kadetów.

A Dar Młodzieży? To trzymasztowy polski żaglowiec szkoleniowy, następca Lwowa i Daru Pomorza.
Ten został zbudowany w Stoczni Gdańskiej, częściowo ze składek społecznych. Uroczyste podniesienie bandery odbyło się w 1982 roku. Do końca 2006 r. odbył 125 podrózy szkoleniowych i odwiedził 357 portów na całym świecie.